W nocy z 27 na 28.06.2026 na południowym niebie naszej planety widoczny będzie przelot 1997 NC 1 - obiekt który wielkością opisuje asteroidę, która byłaby zdolna zniszczyć Ziemię.
Pomimo, iż tor lotu 1997 NC 1 nie wskazuje na tor zagłady naszej ziemskiej przystani, warto się zastanowić czego możemy się dowiedzieć o sobie i swoim życiu dzięki "Zabójcy planet".
Numerologiczna siódemka która jest wibracją dnia poprzedzającego lot i która w tak spektakularny sposób przemienia się w ósemkę jest inspiracją, że noc lotu 1997 NC 1 (gdzie wibracją asteroidy jest ósemka), będzie symbolem przeobrażenia naszych ukrytych, podświadomych, mistycznych afirmacji w rzeczywiste uniesienia i spełnienie tego, co miało się zdarzyć dla naszego wzrostu.
To co nieświadome, staje się uświadomione, a to co wyobrażone, rzeczywiste.
Kiedy asteroida, widoczna jest na południowym nieboskłonie w okolicy strzelca, wykazuje ona wibrację wzrostu, uświadamiania, urzeczywistnienia. Strzelec jako dziewiąty znak zodiaku uzupełnia proces siódemki i ósemki jako zbliżającą się pieczęć wokół tego, co jest nam wytyczone i o co sami zawalczyliśmy. Nie bójmy się być bezkompromisowi oraz stanowczy w swoich wizualizacjach, gdyż uczciwy, szczery, pogodny strzelec który w stanach głębokiego skupienia trafia prosto w cel, który sobie wytyczył ochrania tych, którzy idą w stronę podestrukcyjnej odbudowy. Mocna triada siódemki, ósemki i dziewiątki, która kumuluje się w znaku strzelca jest początkiem zupełnie nowych rewolucyjnych doświadczeń, gdzie idea staje się faktem, a uczucia płyną wraz z myślami naturalnie w pełni swojej mocy. Stajemy się w obecnej inkarnacji tą osobą, którą mamy być tu i teraz, a bariery znikają na poczet niezależnej bezgraniczności.
Pomimo, iż asteroidy od zarania dziejów budzą niepokój wśród cywilizacji i świata przyrody, tak w tym momencie to co może zniewolić nas jako istoty duchowo-materialne to strach i obawy przed zagrożeniem. Siódemka dnia poprzedzającego, która przeistacza się w ósemkę uczy nas jak odrózniać obawy od stresora i pokazuje, że obiekt sam w sobie nie jest niebezpieczny, dopóki nie nadamy mu takiej etykiety. W tym momencie armagedon dzieje się na płaszczyźnie wymiaru energetycznego, gdzie w naszych ciałach i duszach dochodzi do wydobycia tego, co jest nam pisane w tej inkarnacji oraz eksplozji, która rozprzestrzenia nasze wizje na dalszy obieg, dając początek nowej rzeczywistości w naszym życiu.
Pielęgnując strach karmimy nasze blokady. To czego w tym czasie nie należy się obawiać, to strachu. To czego nie należy karmić, to obawy. Strach istnieje wtedy, kiedy nasze ciała próbują chcąc nie chcąc się ukryć i wycofać. Strzelec będący opiekunem asteroidy 1997 NC 1 wskazuje nam cel, który trafiony może być w przypływie odwagi, skupienia, autentyczności i jasności umysłu. To nie armagedon, to nowe początki. To nie unicestwienie. To odbudowa i siła naszej tożsamości.
W miesiąc, który znajduje się pod opieką czwartego znaku Raka, który potrafi nadmiernie przywiązywać się do tego co uziemione i do tego co znane, który potrafi nadmiernie przeżywać stany emocjonalne, spróbujmy wsłuchać się co ma do powiedzenia Niebo. Rak rządzony przez księżycową iluzję, ale też głęboką intuicję niech w tym czasie połączy się z Jowiszowym Strzelcem, który wydobywa z tej intuicji to co najpotężniejsze.
Niech ta noc będzie początkiem rewolucji w naszym życiu i prognozą zmian prowadzących ku obfitości!